Strona główna » Inseminacja

Inseminacja

Jeśli zaawansowane leczenie (naprotechnologia) nie przyniesie naturalnej ciąży, sugerujmey aby poddać się zabiegowi inseminacji. Uważamy że należy wykonać ten zabieg przed in vitro.

Definicja

Inseminacja domaciczna (IUI) jest to zabieg z rodziny "technik wspomaganego rozrodu". Zabieg bezbolesny, niewiele różni się od badania ginekologicznego. Niewiele się o nim mówi, ale jest dość skuteczny i znacznie bliższy naturalnemu poczęciu aniżeli in vitro. Polega na podaniu wcześniej przygotowanego nasienia partnera bezpośrednio do jamy macicy („pod jajowody”) za pomocą cewnika (coś w rodzaju strzykawki), dzięki czemu plemniki omijają barierę śluzu szyjkowego i unikają uszkodzenia przez znajdujące się w nim przeciwciała. Krótko mówiąc - wzmocnione plemniki mają znacznie łatwiej i krócej aby znaleźć i zapłodnić jajko. Wskazania do inseminacji:

- słabe parametry nasienia (mała ruchliwość, mała liczba plemników)
- wrogi śluz u kobiety
- zaburzenia owulacji
- endometrioza
- niepłodność idiopatyczna (o nie wyjaśnionym podłożu)
- nieprawidłowy test po stosunku przy poprawnych parametrach nasienia

Skuteczność inseminacji

Skuteczność inseminacji waha się od 5 do 25 procent (różne źródła różnie podają). Skuteczność zależy od wielu czynnków np. parametrów nasienia, wieku kobiety, ilości wystymulowanych dojrzałych pęcherzyków, etc. Powtarzanie zabiegu powyżej 5 razy jest niecelowe. W przypadku braku ciąży wskazane jest zastosowanie bardziej zaawansowanych technik rozrodu wspomaganego jak np. in vitro.

Nasze inseminacje

Łącznie przeszliśmy 7 inseminacji - 5 bezpłatnych w państwowym szpitalu, 2 płatne w prywatnej klinice. Ostatnia zakończyła się ciążą. Dlaczego tak dużo? W szpitalu po 3 nieudanych razach mieliśmy wrażenie, że proces nie jest zoptymalizowany, czuliśmy że można zrobić to lepiej. Jako że zabiegi były bezpłatne spróbowaliśmy jeszcze dwukrotnie, poczym stwierdziliśmy, że dalej nie ma sensu. Potem nasi znajomi mieli skuteczną inseminację w prywatnej klinice i wyszło, że jest kilka różnic w zabiegu pomiędzy szpitalem a wyspecjalizowaną kliniką. Postanowiliśmy spróbować inseminacji w prywatnej klinice. Gdyby nie wyszło - podchodzilibyśmy do in vitro. W prywatnym gabinecie pan Doktor od razu zaproponował góra 2-3 inseminacje. Kolejne według niego nie miały sensu, gdyż prawdopodobieństwo ciąży bardzo spada.

Zwiększenie skutecności insemimacji

Zabieg można wykonać dwojako:

Mało skutecznie
Zabieg odbywał się na naturalnym cyklu czyli bez tzw. stymulacji hormonalnej. Lekarz kontrolował owulację poprzez badanie USG i po stwierdzeniu dojrzałości pęcherzyka Graafa, podjął decyzję o terminie wykonania inseminacji. Co ważne - z reguły czekaliśmy z nasieniem w ręku lub w biuście (aby było ciepło) około 2-4 godzin na korytarzu czekając na lekarza, który poda nasienie. Mieliśmy 5 takich zabiegów w szpitalu, wszystkie bezpłatne, wszystkie nieskuteczne. Po zabiegu nie badano czy jajko pękło. Dojrzewanie jajeczka odbywało się bez stymulacji hormonalnej – na tak zwanym cyklu naturalnym. Źle zalecono leki, co spowodowało, że działały poronnie. Nie mogliśmy być razem podczas zabiegu.

Bardzo skutecznie
Pierwsze co lekarz określił w porozumieniu z nami to plan - góra 3 inseminacje potem in vitro. Najpierw ustabilizował prolaktynę (u Kasi) poprzez podanie Bromergonu, następnie poprzez zabieg histeroskopii wykluczył endometriozę oraz poszerzył wejście do macicy. Bazując na badaniu HSG z którego wyszło, że jeden jajowód jest niedrożny prowadził obserwację owulacji, która z reguły następuje raz z prawego raz z lewego jajnika. Lekarz czekał na owulację z prawidłowej strony. Poprzednie inseminacje mieliśmy co miesiąc bez kontroli, którym jajowodem schodzi jajko. Możliwe że co drugi zabieg był bez sensu przeprowadzany.

Po potwierdzeniu, Kasia otrzymała serię zastrzyków w brzuch (bezbolesne) wspomagających rozwój jajeczek. Chodzi o to aby przed podaniem nasienia wytworzyło się więcej jajeczek aniżeli jedno (norma) co zwiększa prawdopodobieństwo sukcesu - więcej jajek większe prawdopobieństwo że któreś zostanie zapłodnione. Te leki to: Menopur – słabszy lub Gonal – mocniejszy.

Dodatkowo, aby mieć pewność, że nasienie zostanie podane w punkt czyli "tuż przed" lub "tuż po" pęknięciu pęcherzyka Graafa (czyli uwolnieniu jajka), przed zabiegiem podawany jest zastrzyk domięśniowy - Pregnyl. Zapewnia on uwolnienie jajeczek w 24-36 godzin od zaaplikowania. Ten zastrzyk robi się już w szpitalu lub w klinice, bo jest domięśniowy. Pupa miejscowo drętwieje, ale nie na długo.

Lekarz wskazał godzinę na zabieg pomiędzy 24-36 od podania Pregnyl`u. Piotr oddał nasienie, które następnie było preparowane. Podanie nasienia nastąpiło około 45 minut po oddaniu. Dobrze jeśli pęcherz moczowy jest lekko pełny, uciska on lekko macicę, co ułatwia wprowadzenie wężyka pod jajowody.

Kasia leżała jeszcze po zabiegu 15 minut. Niemniej jednak po wstaniu trochę nasienia wypłynie. Jest to normalne. W domu wieczorem i jeszcze na drugi dzień poprawiliśmy zabieg metodą naturalną czyli sex owulacyjny pod hasłem: dawaj kochanie, trzeba popracować! Na drugi dzień byliśmy u doktora na kontroli czy pękł pęcherzyk Graffa. Po jego pęknięciu czyli uwolnieniu jajeczka Kasia zaczęła jeść lek na podtrzymanie Duphaston. Podczas zabiegu byliśmy razem, trzymaliśmy się za ręce – to bardzo pomogło psychicznie.

Mieliśmy 2 takie zabiegi. Oba płatne - koszt zabiegu wraz z lekami to około 1.500 pln. Drugi okazał się skuteczny!!! Była ciąża!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



Copyright 2009 by K&P
info@4krokidocudu.pl